Jak nie zapaść w wieczny sen we własnym łóżku? Jak nie zostać topielicą we własnej wannie? Jak nie wydać ostatniego
tchnienia z głową w talerzu pełnym zupy? Jak nie zapomnieć na śmierć o bezpieczeństwie we własnym domu?
Dziś poruszam problem bezpieczeństwa w naszym najbliższym otoczeniu. Dobrym do tego pretekstem jest kampania "Czadowe domy", która uświadamia, że niebezpieczeństwo czyha nawet w miejscach, które powinny być naszym azylem.
Chociaż jesień obchodzi się z nami łagodnie, a pierwsze śniegi dopiero przed nami, sezon grzewczy oficjalnie rozpoczął się jakiś czas temu. Późna jesień, zima, a także wczesna wiosna to czas wytężonej pracy dla bojlerów, grzejników i piecyków zasilanych paliwami takimi, jak węgiel, drewno, olej opałowy, gaz ziemny czy butlowy. Jak pokazują tegoroczne, wrześniowe dane, z tego typu urządzeń korzysta aż 78% gospodarstw domowych w całej Polsce. Okazuje się jednak, że poziom wiedzy na temat potencjalnego niebezpieczeństwa związanego z niekontrolowaną emisją dwutlenku węgla przez te urządzenia bardzo rozczarowuje. Aż 75 % badanych nie zdaje sobie sprawy, że problem zatrucia czadem może pojawić się w ich domu i dotyczyć ich rodziny. Odwracając te cyfry otrzymamy liczbę 57%, która wskazuje procent osób regularnie dokonujących przeglądu instalacji urządzeń domowych.
![]() |
źródło: czadowedomy.pl |
![]() |
źródło: czadowedomy.pl |
Kiepska znajomość tematu jaką obnażyły
wyniki badania przeprowadzonego przez instytut ARC Rynek i Opinia na zlecenie
firmy Honeywell Sp. z o. o. zaowocowały kampanią edukacyjną o przewrotnym
tytule "Czadowe domy". Uzyskane dane to jednak tylko słowa obudowane cyferkami.
Wystarczyło jednak statystyki uzupełnić obrazem, by włos się zjeżył na głowie.
Zdjęcia autorstwa znanej fotografki, Lidii Popiel przedstawiają ludzi w ich całkiem ładnych domach. O ile para w łóżku nie wzbudza w zasadzie żadnego zdziwienia, o tyle w miarę oglądania kolejnych zdjęć mogą pojawić się znaki zapytania. Niektórzy sfotografowani przyjmują dziwne pozy, wszyscy mają zamknięte oczy. Kobieta w wannie wcale się nie relaksuje, babcia i wnuczka nie zasnęły, bo akcja powieści nie była zbyt wartka, a rodzina przy stole wcale nie jest znudzona oczekiwaniem na posiłek. W tych wszystkich domach pojawił się CICHY ZABÓJCA.
Zdjęcia autorstwa znanej fotografki, Lidii Popiel przedstawiają ludzi w ich całkiem ładnych domach. O ile para w łóżku nie wzbudza w zasadzie żadnego zdziwienia, o tyle w miarę oglądania kolejnych zdjęć mogą pojawić się znaki zapytania. Niektórzy sfotografowani przyjmują dziwne pozy, wszyscy mają zamknięte oczy. Kobieta w wannie wcale się nie relaksuje, babcia i wnuczka nie zasnęły, bo akcja powieści nie była zbyt wartka, a rodzina przy stole wcale nie jest znudzona oczekiwaniem na posiłek. W tych wszystkich domach pojawił się CICHY ZABÓJCA.
![]() |
źródło: czadowedomy.pl |
![]() |
źródło: czadowedomy.pl |
![]() |
źródło: czadowedomy.pl |
Wyniki badań niepokoją zwłaszcza w kontekście tak
dużego zapotrzebowania na urządzenia zasilane paliwami. A tragedii można
zapobiec stosując detektory czadu. Urządzenia te, znacznie bardziej wyczulone
od ludzkich zmysłów pozwalają w porę zareagować i ochronić siebie i swoich
najbliższych przed zatruciem. Koszt kilkudziesięciu zł jest niewielkim
wydatkiem w porównaniu z rozmiarem tragedii jakiej można uniknąć. Należy jednak
pamiętać, że instalacja urządzeń do detekcji czadu nie zwalnia nikogo z
odpowiedzialności, dlatego należy dokonywać regularnych przeglądów technicznych
instalacji, kominów, przewodów wentylacyjnych i urządzeń mogących doprowadzić
do zatrucia tlenkiem węgla.
Mam nadzieję, że kampania przyniesie zamierzone skutki. Oby poziom świadomości Polaków w zakresie stosowania urządzeń zasilanych paliwami, a także potrzeba stosowania detektorów tlenku węgla wzrosły, wpływając tym samym na bezpieczeństwo w polskich domach.
Mam nadzieję, że kampania przyniesie zamierzone skutki. Oby poziom świadomości Polaków w zakresie stosowania urządzeń zasilanych paliwami, a także potrzeba stosowania detektorów tlenku węgla wzrosły, wpływając tym samym na bezpieczeństwo w polskich domach.
Więcej na temat kampanii, a także pełną galerię fotografii znajdziecie TUTAJ.
Dziękuję za odwiedziny :) Jeśli
podobają Ci się moje teksty wyraź to w komentarzu, podziel się tekstem
ze znajomymi lub zaproponuj mi współpracę. A... i często odwiedzaj
Lovearti Studio :)
Pozdrawiam, Joanna (JOKUKO design)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz